Jest to cykl 13 zdjęć przedstawiających bieszczadzkie szlaki. Jego głównym motywem jest, tak dobrze wszystkim znane, oznaczenie szlaku turystycznego.
Dziś nie pamiętam co mnie zainspirowało do takiego spojrzenia na temat. Pewnie to była chwila - ten ułamek sekundy, który sprawia, że "coś" każe nam zatrzymać w kadrze to co widzimy i uwiecznić. Tak więc się stało. Zaczynałem wtedy swoją przygodę z obiektywem szerokokątnym (Sigma 17-35) i tak też patrzyłem na świat - szeroko. Jak zwykle wędrowałem po Bieszczadach. Były to kilkudniowe, turystyczne wyjazdy. Nic szczególnego. Ot majowy weekend, sierpniowy tydzień. Standard. Wtedy, w maju 2003, zrobiłem pierwsze zdjęcie tego cyklu. Co ciekawe już wtedy znałem jego tytuł - "na szlaku". Dziwne... Pierwsze spojrzenie, chwila, myśl ... tytuł. W miarę upływu czasu przybywało tych zdjęć. Rolka, dwie, trzy (tak, tak... stara poczciwa klisza w Minolcie Dynax 7). Okazało się też, że rok (sezon) to mało. Postanowiłem w następnym sezonie kontynuować pracę nad tym cyklem. I tak też się stało. Kolejny weekend majowy 2004, ponowny sierpniowy tydzień.
Z perspektywy czasu sądzę, że warto było poczekać. Z całej masy zdjęć wybrałem tylko tych kilkanaście, które wg mnie oddają to co chciałem pokazać. Nie są to dzieła sztuki, nie są to zdjęcia godne nagród, ale są moją chwilą w Bieszczadach. Osobiście często wracam do nich, przeglądam, przeżywam ponownie ten czas, to miejsce. Moje Bieszczady.
Zapraszam do obejrzenia całego cyklu.
Zapraszam do obejrzenia całego cyklu.

0 komentarze:
Prześlij komentarz