15 czerwca 2006 roku, Rzym, Plac Św Piotra. Był piękny słoneczny poranek. Ludzie napływali nieprzerwaną falą. Nagle specyficzną ciszę przeszył ryk... Ryk silnika samochodu... Co to? Wszyscy zgromadzeni przebiegali po sobie wzrokiem pełnym znaków zapytania...
Dzień wcześniej, a właściwie wieczorem na Placu Republiki odbywał się zjazd miłośników Ferrari. Kilkadziesiąt samochodów ustawionych obok siebie lśniło w zachodzącym słońcu tylko po to, aby w świetle ulicznych lamp jeszcze piękniej zaprezentować swoje piękno. W blasku lamp wyglądały naprawdę wspaniale. A same maszyny... oh, ah, ech...

Dziś te cuda postanowiły wziąć udział w spotkaniu z Ojcem Świętym. Tak więc w pełnym majestacie wjechały na Plac czyniąc przy tym całkiem niezłe zamieszanie. Znów było co podziwiać.

Emocje minęły, więc trochę szczegółów technicznych. Najtrudniejszy był do fotografowania zlot na Placu Republiki. Wyskoczyłem z hotelu tylko z aparatem (Dynax 7D + 17-35 mm) nie zabierając ze sobą żadnego osprzętu. Okazało się, że światło zachodzącego słońca i lamp ulicznych jest słabe jak na fotografowanie "z ręki". Jedynie co mi zostało to zwiększyć ISO i zdać się na system stabilizacji obrazu. Przyznam, że byłem pełen obaw o efekty, ale na szczęście wyszło przyzwoicie. W rezultacie bardzo pomocny okazał się wspomniany system stabilizacji, gdyż czasy niektórych zdjęć były o 2-3 jednostek dłuższe od zalecanych.
Zapraszam do obejrzenia wszystkich zdjęć z tej wyprawy.




1 komentarze:
Brakuje tylko nagranej symfoni silników ;)
Prześlij komentarz